7 płyt na jesienne spacery


Zapytacie: "czym jest spacer?". Nie zdziwiłbym się takim pytaniem, bo w moim pokoleniu spacerowanie ewidentnie umarło. Wychodzą na dwór ot tak, dla samego wyjścia, tylko nieliczni. Pojawiło się zbyt dużo rozrywek innego kalibru, żeby chciało nam się jeszcze zwiedzać nasz najbliższy świat. Nawet kochankowie powoli wynoszą się z parków, gdzie dziś coraz częściej spotkać można tylko ludzi starszych i śpiących na ławkach bezdomnych.

Wydawałoby się więc, że tworzenie listy płyt idealnych na jesienne spacery na blogu czytanym w większości przez ludzi młodych, jest zwyczajną głupotą. Nie jest tak jednak, kiedy "spacer" zdefiniujemy mniej sztywno niż to się zwykle robi. Bo ja również nie wychodzę ot tak w świat, w celu zwyczajnego pochodzenia po nim. 

Dla mnie jednak "spacerowanie" to często zwyczajnie podróżowanie z jednego miejsca na miejsce. Z mieszkania na przystanek, z innego przystanku do pracy, z pracy na uczelnię, z uczelni do radia, i tak dalej, i tak dalej. To są moje spacery, które lubię i praktykuję nagminnie. Często wolę wręcz jakiś odcinek pokonać na piechotę niż tramwajem czy busem, chociaż wtedy zajęłoby mi to mniej czasu.

Źródło: Unsplash.com
W tych mniej typowych spacerach nieustannie towarzyszy mi muzyka. Rzadko mam ochotę słuchać głosów miasta, zdecydowanie wolę przemierzać świat ze słuchawkami w uszach. Z tego powodu, przez te parę lat nieustannie aktualizowałem swoją listę płyt, które puszczałem sobie podczas spacerów. Płyt, nie pojedynczych utworów, bo gdy zimno i wiatr targają światem wokół, ostatnią rzeczą, jaką chce się zrobić, jest wyciągnięcie telefonu z kieszeni i przełączenie się między różnymi utworami.

Dlatego dziś podrzucam Wam 7 krążków, które są moimi godnymi towarzyszami ostatnich spacerów. Te trochę bardziej znane i te mniej. Te trochę bardziej na dzień i trochę bardziej na noc. Raczej spokojne, nostalgiczne - jesienne.

Miłego słuchania podczas jeszcze milszych spacerów. Albo "spacerów" - jak kto woli.



Sun Kil Moon - "Benji"

Płyta jak bardzo słoneczny, choć trochę mroźny dzień jesieni. Jak slajdy z miasta, gdzie pierwsze żółtawe liście leżą już na ziemi. Ludzie stojący na pasach w kurtkach, natura szeleszcząca pod stopami, świat wyglądający ciągle tak, jakby ciągle zbliżał się do pięknego zachodu słońca.



Bon Iver - "For Emma, Forever Ago"

Płyta niczym las. Niekoniecznie oddalony od cywilizacji, niekoniecznie wielki, ale na pewno pusty, pozostawiony tylko nam. Gdy jest zimno, choć nie ma wiatru. Gdy nie ma słońca, ani też burzowych chmur. Pod stopami zalążki pierwszego śniegu i łamiące się gałęzie. 




Nick Cave & The Bad Seeds - "Push The Sky Away"

Pochmurny dzień, przygnębiające miasto. Z ludźmi bez wyrazu i wielkimi kamiennymi klocami budującymi świat wokół. Ale czasem, chociaż na sekundę, pojawia się gdzie uśmiech jakiegoś człowieka patrzącego w telefon albo promień słońca rozświetlający na ułamek chwili naszą podróż.




Indigo Tree - "Blanik"

Zejście do metra. Podziemny przystanek tramwajowy. Galeria handlowa wypełniona ludźmi w kurtkach. Pierwsze świąteczne wystawki migające gdzieś w tle. Ludzie przemykający wokół nas oraz my, odcięci od nich tak, że stają się po prostu kolejnym elementem betonowych i szklanych konstrukcji.




Oly. - "Home"

Szybkie przebieganie między uliczkami z jednym celem w głowie - przystanek. Wskakujemy w kałuże, rozpryskujemy wodę na wszystkie strony. Wreszcie docieramy na miejsce. Przystanek wypełniony po brzegi. Wokół niego ludzie skuleni pod parasolami. A z nieba leje się zimny deszcz.




Kanye West - "808s & Heartbreaks"

Noc. Zimna, z rzadka spotykanymi ludźmi na ulicach miasta. Niby jesień, choć dla nas już jakby najzimniejsza z zim. Gdy już kogoś spotykamy, widzimy tylko jego oczy, bo resztą twarzy chowa w kołnierzu kurtki. Mamy więc wyłącznie jednego towarzysza podróży - lampy uliczne.




Karen O - "Crush Songs"

Płyta, która zabierze nas z ulic. Choćbyśmy szli w środku nocy nieoświetlonymi ulicami, poczujemy się jak w leśnym domku na skraju z cywilizacji. Ze strzelającym płomieniami kominkiem i włączonym gramofonem odtwarzającym starą, wielokrotnie odtwarzaną już płytę.



Podoba Ci się na MajkOnMajk? Polub więc jego FACEBOOKOWY FANPAGE i dołącz do SUBSKRYPCJI MAILOWEJ, by być na bieżąco z najnowszymi postami na blogu!
---
Grafika w nagłówku postu powstała na bazie zdjęcia z serwisu Flickr.com

0 komentarze: